Z raportu Accolade Funds „Chcemy inwestować, ale nie wiemy jak”, przygotowanego na podstawie badania prof. UW dr hab. Katarzyny Sekścińskiej, wynika, że nieruchomości są nadal postrzegane jako jedna z najbardziej opłacalnych, najmniej ryzykownych i najbardziej zyskownych form inwestowania. Jednocześnie w nieruchomosci realnie inwestuje niewielka grupa badanych - 13% Polaków wskazuje, że inwestuje w nieruchomości w Polsce, najczęściej w mieszkania lub domy przeznaczone na wynajem.
To pokazuje istotną lukę rynkową: Polacy chcą inwestować w nieruchomości, ale nie zawsze mają możliwość zrobienia tego w tradycyjny sposób. W tym kontekście coraz większego znaczenia nabiera pytanie, czy rynek inwestycyjny będzie w stanie zaoferować prostsze, bardziej dostępne i zrozumiałe formy uzyskania ekspozycji na tę klasę aktywów.
Nieruchomości komercyjne: zainteresowanie jest, barierą pozostaje dostępność
Z badania wynika, że 68% badanych byłoby skłonnych zainwestować swoje pieniądze w udziały w nieruchomościach komercyjnych. Jednocześnie realna gotowość do podjęcia takiej decyzji jest znacząco niższa i wynosi 17%. To oznacza, że problemem nie jest wyłącznie brak zainteresowania, ale przede wszystkim próg wejścia, ograniczona wiedza, niepewność co do mechanizmu inwestycji oraz brak powszechnie dostępnych i zrozumiałych rozwiązań.
Polacy nie odwracają się od nieruchomości jako klasy aktywów. Wręcz przeciwnie, nadal postrzegają je jako jeden z ważnych elementów budowania majątku i bezpieczeństwa finansowego. Zmienia się jednak kontekst rynkowy. Klasyczny model inwestowania w mieszkanie na wynajem wymaga wysokiego kapitału na start i dla wielu osób staje się coraz mniej dostępny. Dlatego jednym z kluczowych wyzwań rynku będzie rozwój prostszych, bardziej transparentnych i lepiej zrozumiałych form inwestowania w nieruchomości, także komercyjne – mówi Małgorzata Sablińska, dyrektorka ds. rozwoju biznesu i pozyskiwania kapitału w Accolade Funds.
Dla inwestora indywidualnego nieruchomości komercyjne pozostają znacznie mniej intuicyjne niż mieszkania, lokaty czy obligacje skarbowe. Respondenci postrzegają inwestowanie w udziały w nieruchomościach komercyjnych jako klasę aktywów o umiarkowanym profilu ryzyka i zyskowności, wymagającą większej wiedzy niż podstawowe produkty oszczędnościowe. To oznacza, że potencjał tej kategorii zależy nie tylko od samej dostępności rozwiązań, ale także od jakości edukacji i komunikacji rynku.
Wśród sektorów rynku nieruchomości komercyjnych, dobrym przykładem jest sektor magazynowy i przemysłowy, który jest znacznie bardziej dojrzały operacyjnie niż percepcyjnie. Dla inwestorów instytucjonalnych to dobrze znany segment rynku nieruchomości komercyjnych, ale dla wielu inwestorów indywidualnych nadal pozostaje kategorią trudniejszą do zrozumienia niż mieszkania czy produkty bankowe. Tymczasem nie jest to abstrakcyjny produkt finansowy, ale infrastruktura stojąca za codziennymi doświadczeniami konsumentów: zakupami online, dostawami paczek, zwrotami produktów czy dostępnością towarów w sklepach. Dlatego tak ważna jest edukacja i jasna komunikacja, które pomogą lepiej zrozumieć długoterminową rolę tego sektora. – mówi Joanna Sinkiewicz, dyrektorka zarządzająca Accolade w Polsce.
Od aspiracji do realnych decyzji inwestycyjnych
Badanie pokazuje, że Polacy są otwarci na inwestowanie, ale oczekują rozwiązań prostych, zrozumiałych i dopasowanych do różnych poziomów dostępnego kapitału. To szczególnie istotne, ponieważ rosnące zainteresowanie inwestowaniem nie oznacza automatycznie gotowości do angażowania dużych kwot ani wchodzenia w bardziej złożone struktury inwestycyjne. Dla wielu inwestorów indywidualnych kluczowe pozostają poczucie kontroli, jasny mechanizm działania inwestycji, przejrzysta komunikacja ryzyka oraz możliwość rozpoczęcia inwestowania od poziomu kapitału, który uznają za akceptowalny.
W przypadku nieruchomości komercyjnych szczególnie istotne stają się trzy czynniki: obniżenie progu wejścia, jasne wyjaśnienie mechanizmu działania inwestycji oraz transparentna komunikacja ryzyka i potencjalnych stóp zwrotu. Bez tego trudno mówić o świadomym i długoterminowym popycie ze strony inwestorów indywidualnych.
To, że duża grupa badanych deklaruje zainteresowanie inwestowaniem w udziały w nieruchomościach komercyjnych, jest ważnym sygnałem dla rynku. Nie oznacza jednak automatycznie gotowości do inwestowania. Między zainteresowaniem a decyzją inwestycyjną nadal istnieje luka, którą trzeba wypełnić edukacją, przejrzystą strukturą produktu, jasną komunikacją oraz stopniowym budowaniem zaufania do tego typu rozwiązań inwestycyjnych. Tylko wtedy można budować świadomy popyt, a nie krótkoterminową ciekawość – dodaje Małgorzata Sablińska.
Najbliższe lata mogą być istotnym momentem dla polskiego rynku inwestycyjnego. Pytanie nie brzmi już wyłącznie, czy Polacy chcą inwestować w nieruchomości, ale czy rynek będzie potrafił zaproponować im rozwiązania odpowiadające na ich realne potrzeby: niższy próg wejścia, większą transparentność, prostszy mechanizm działania i dostęp do klas aktywów, które dotychczas były zarezerwowane głównie dla inwestorów instytucjonalnych.